Wykaz zawiera szczegółowe informacje na temat cen rynkowych dla różnych rodzajów nieruchomości, w tym domów, mieszkań, działek i innych rodzajów nieruchomości. Wykaz jest aktualizowany co roku i może być używany do określenia wartości nieruchomości w celu obliczenia podatku od nieruchomości.
Najnowszy raport Expandera i Rentier.io przynosi podsumowanie roku 2021 na rynku nieruchomości. Eksperci formułują także prognozy na temat cen mieszkań w roku 2022. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w ciągu minionego roku ceny mieszkań wzrosły średnio o 15%. Największe wzrosty miały miejsce w Szczecinie (+23% r/r
W maju 2022 r. indeks urban.one dla lokali mieszkalnych w Polsce wzrósł o 0.21 pkt. w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Tym samym indeks osiągnął poziom 110.80 pkt. Nastoje na rynku nieruchomości nie ulegają zmianie od kilku miesięcy. Po raz kolejny eksperci przewidują pogorszenie się sytuacji na rynku lokali mieszkalnych w
Maksymalne ceny mieszkań. Jednym z warunków uzyskania kredytu hipotecznego bez wkładu własnego będzie nabycie mieszkania w określonej maksymalnej cenie. Wskazany w wykazie legislacyjnym do ustawy, która ma wprowadzić w życie program Mieszkanie Bez Wkładu Własnego (Polski Ład), mechanizm jest taki sam jak w przypadku poprzednich
okresu zameldowania na terenie danej gminy. Wniosek o mieszkanie komunalne w Ustce należy złożyć w Urzędzie Miasta lub Gminy w Ustce. Ile kosztuje wykup mieszkania komunalnego w Ustce? Ceny za metr i bonifikata 2023. Ceny za wykup mieszkania komunalnego różnią się w zależności od miejsca zamieszkania.
Mieszkania w Polsce. Ceny mieszkań w Polsce są mocno uzależnione od lokalizacji. Na mapie cen nieruchomości od zawsze uwagę zwraca stolica Polski, gdzie stawki są najwyższe – w Warszawie
. Podatki to zawsze drażliwy i skomplikowany temat – szczególnie, gdy chodzi o te obowiązujące w Polsce. Różnego rodzaju daniny publicznoprawne mocno obciążają budżety domowe, nawet jeśli jednostkowo nie wydają się bardzo wysokie. Świetnym przykładem będzie tutaj podatek od nieruchomości – nie mylić z podatkiem od sprzedaży nieruchomości. W 2021 roku stawki tego podatku znów poszły do góry, w efekcie czego coraz mocniej bije on po kieszeni. Ile wynosi podatek od nieruchomości w miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców? Kto musi ten podatek zapłacić, a kto może tego uniknąć? Zapraszam do lektury mojego artykułu. Podatek od nieruchomości: czym jest? Kto płaci? Jak się oblicza?Czym jest podatek od nieruchomości? To danina, która budzi mnóstwo kontrowersji, ponieważ bezpośrednio uderza w prawo własności. Chodzi o to, że nawet będąc wyłącznym właścicielem np. gruntu, nadal trzeba płacić podatek za jego posiadanie. Wynika to wprost z Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych z 12 stycznia 1991 roku. Podatek od nieruchomości to żyła złota dla samorządów i jedno z głównych źródeł finansowania budżetów miast i gmin. Płacą go wszyscy, którzy są właścicielami jakiejkolwiek nieruchomości, czyli: gruntu, domu, mieszkania, hali magazynowej, budynku biurowego tak wygląda oficjalne pismo zawiadamiające o ustaleniu stawek podatku od nieruchomości na kolejny rok – użyczył mi go znajomy, mieszkający w domu jednorodzinnym na terenie jednej z gmin w centralnej Polsce:Decyzja w sprawie wymiaru podatku od nieruchomościOmówmy po kolei elementy tego pisma, aby lepiej zrozumieć, jak właściwie oblicza się wysokość podatku od nieruchomości. Na początku jest oczywiście urzędowa formułka i powołanie się na Ustawę oraz – co ważne – Uchwałę Rady Gminy. To organ lokalny ustala ostateczną wysokość stawek, uwzględniając jednak maksymalne wskaźniki (dojdę do tego w dalszej części artykułu). Następnie dowiadujemy się, jaka jest kwota podatku od nieruchomości. To suma obowiązująca w danym roku. Jak widzicie, danina została rozbita na cztery raty – następuje to z automatu, choć nie we wszystkich przypadkach, do czego też jeszcze wrócę. Dzięki temu podatek aż tak „nie boli”. Dalej znajdziemy numer rachunku, na który należy uiścić ratę podatku. Można to również zrobić – w tym przypadku – u sołtysa lub na poczcie. Wiele samorządów umożliwia także opłacanie podatku w kasie urzędu miasta czy gminy. Teraz najważniejsze. Niewielka tabelka objaśnia, w jaki sposób został wyliczony podatek. Gmina uwzględnia tutaj ustaloną przez Radę Gminy stawkę dla budynku mieszkalnego oraz gruntu („pozostałe” oznacza, że grunt ten nie jest wyłączony z opodatkowania), co po zsumowaniu daje ostateczną kwotę daniny. Wyraźnie widać, że choć stawka podatku dla budynku mieszkalnego jest znacznie wyższa, to z uwagi na dużą różnicę w powierzchni (czyli podstawie opodatkowania) o wiele więcej trzeba zapłacić za grunt. Kto nie musi płacić podatku od nieruchomości?Lista „szczęśliwców” jest niestety krótka i w ciemno zakładam, że nikt z Was się na niej nie znajduje – choć oczywiście jest na to szansa. Bez przedłużania: poniżej wymieniam nieruchomości, które są wyłączone z opodatkowania, co oznacza, że ich właściciele nie muszą opłacać daniny:Użytki rolneGrunty zadrzewione i zakrzewione na użytkach rolnych Lasy, z wyjątkiem tych zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej (np. przez tartaki)Nieruchomości należące do państw obcych i organizacji międzynarodowych, również te, które zostały im przekazane w użytkowanie wieczyste – obowiązuje tutaj jednak zasada wzajemności, czyli te państwa/organizacje również nie mogą pobierać podatku od polskich jednostekGrunty pod wodami płynącymi i kanałami żeglugowymi – nie dotyczy to jednak jezior i gruntów, które są przewidziane na zbiorniki retencyjne lub zbiorniki dla elektrowni wodnychNieruchomości lub ich części, które są zajęte na potrzeby organów jednostek samorządu terytorialnego – przykładem mogą być różnego rodzaju urzędyGrunty zajęte pod pasy drogowe dróg publicznych oraz znajdujące się na nich budowle – nie dotyczy to gruntów, na których jest prowadzona działalność gospodarcza (z wyjątkiem działalności związanej z eksploatacją płatnych autostrad)Każda inna nieruchomość podlega więc opodatkowaniu. Daninę płacą zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorcy – stawki dla firm są oczywiście znacznie wyższe. W moim artykule skupiam się jednak na podatku od nieruchomości naliczanym osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej na terenie swojej nieruchomości. Uwaga! Jeśli ktoś ma firmę zarejestrowaną w domu czy w mieszkaniu, to musi mieć świadomość, że może mu zostać naliczony podatek od nieruchomości według stawek dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. Aby tego uniknąć, trzeba złożyć w urzędzie gminy/miasta oświadczenie o wyłączeniu całej powierzchni nieruchomości z działalności. Można też wydzielić tylko część – wtedy płaci się podatek naliczany według dwóch stawek. Do kiedy trzeba zapłacić podatek od nieruchomości?Jak już wcześniej wyjaśniałem, podatek ten w większości przypadków opłaca się kwartalnie (no, w dużym przybliżeniu). Niektórzy jednak muszą się z niego rozliczyć jednorazowo. Dotyczy to sytuacji, w której kwota podatku nie przekracza 100 złotych. W każdym innym przypadku podatek od nieruchomości jest „rozbijany” na cztery raty, choć oczywiście można go opłacić jednorazowo. Moim zdaniem nie warto, ponieważ za odroczenie spłaty nie są pobierane żadne odsetki – lepiej więc ustawić sobie zlecenie przelewu w koncie, pamiętając tylko o obowiązujących terminach. Poszczególne raty opłaca się do:15 marca 15 maja 15 września 15 listopadaWażne! W przypadku opóźnienia urząd gminy/miasta może naliczyć ustawowe odsetki za zwłokę. Maksymalne stawki podatku od nieruchomościChoć to władze samorządowe ustalają ostateczną wysokość podatku od nieruchomości, to nie mają tutaj pełnej dowolności. Ograniczają je stawki maksymalne wskaźnika cen ustalane co roku na podstawie komunikatu Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego ogłoszonego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”. Następuje to w terminie 20 dni po upływie pierwszego półrocza, czyli w połowie lipca. Znajdź najlepsze oprocentowanie: Warto wiedzieć: Wskaźnik cen obejmuje ceny towarów i usług konsumpcyjnych w okresie pierwszego półrocza roku, w którym stawki ulegają zmianie, w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Pisząc prościej: Urząd Statystyczny sprawdza, jak i czy w ogóle zmieniły się ceny rok do roku. Dla samorządów oczywiście najkorzystniej jest regularnie podnosić stawki podatku od nieruchomości, ponieważ cała ta kasa zostaje w ich budżetach. Nieprzypadkowo temat nowych stawek pojawia się zawsze pod koniec roku i wywołuje ogromne emocje, podsycane przez lokalne media. W 2021 roku maksymalne stawki podatku od nieruchomości (te dotyczące nieruchomości niebędących przedmiotem prowadzenia działalności gospodarczej) wynoszą:Dla gruntów pozostałych (w tym działek, na których wybudowano dom jednorodzinny) – 0,52 zł do 1 m2. Dla budynków mieszkalnych i ich części – 0,85 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej. Dla budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej – 24,84 zł od 1 m2 powierzchni użytkowej. Podatek od nieruchomości a najem mieszkania Ta kwestia nie dla wszystkich jest jasna, a więc warto poświęcić jej kilka słów. W przypadku najmowania mieszkania płatnikiem podatku od nieruchomości nie jest lokator, ale właściciel. Posiadacz mieszkania nie może więc wymuszać na najemcy, aby to on rozliczył się z daniny. Stawki podatku od nieruchomości w 2021 roku: ile płacili mieszkańcy 38 największych miast?Było sporo teorii, czas więc przejść do tego, co z pewnością najbardziej Was interesuje. Przestudiowałem uchwały poszczególnych samorządów, aby sprawdzić, jakie stawki podatku od nieruchomości obowiązują w 2020 roku w miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców. Jest ich w naszym kraju 38, dlatego dla czytelności publikuję te dane w tabelce. Sprawdźcie, jak wysoki podatek od nieruchomości zapłacicie w tym roku. Miasto Stawka za budynek mieszkalnyStawka – działalność gospodarcza Warszawa 0,85 zł24,84 zł Kraków 0,85 zł24,84 zł Łódź 0,85 zł24,84 zł Wrocław 0,85 zł24,84 zł Poznań 0,85 zł24,84 zł Gdańsk 0,85 zł24,84 zł Szczecin 0,85 zł24,84 zł Bydgoszcz 0,85 zł24,84 zł Lublin 0,79 zł23,18 zł Białystok 0,85 zł24,84 zł Katowice 0,80 zł24,84 zł Gdynia 0,85 zł24,84 zł Częstochowa 0,85 zł24,84 zł Radom 0,85 zł24,84 zł Toruń 0,72 zł24,64 zł Sosnowiec 0,75 zł24,84 zł Kielce 0,69 zł22,90 zł Rzeszów 0,75 zł24,84 zł Gliwice 0,70 zł23,90 zł Zabrze 0,85 zł24,84 zł Olsztyn 0,85 zł24,00 zł Bielsko-Biała 0,85 zł24,84 zł Bytom 0,81 zł23,90 zł Zielona Góra 0,44 zł24,84 zł Rybnik 0,85 zł24,84 zł Ruda Śląska 0,85 zł24,84 zł Opole 0,82 zł24,42 zł Tychy 0,60 zł23,90 zł Gorzów Wielkopolski 0,73 zł24,37 zł Dąbrowa Górnicza 0,75 zł23,90 zł Elbląg 0,75 zł22,65 zł Płock 0,64 zł24,64 zł Wałbrzych 0,85 zł24,84 zł Włocławek0,85 zł24,84 zł Tarnów 0,55 zł21,50 zł Chorzów 0,85 zł24,84 zł Koszalin 0,60 zł23,90 zł Kalisz 0,70 zł23,51 złChlubnym rekordzistą jest Tarnów, gdzie obowiązują zdecydowanie najniższe stawki podatku od nieruchomości w Polsce. Warto przy tym zauważyć, jak wiele samorządów wprowadziło maksymalne dopuszczalne stawki – ich mieszkańcy muszą się więc mocno chwytać za portfele. Różnice pomiędzy miastami najlepiej obrazuje prosty przykład. Gdyby mój znajomy, który udostępnił mi pismo o stawkach podatku, mieszkał w takim samym domu, ale w Krakowie, to rocznie zapłaciłby 709 złotych podatku od nieruchomości. Gdyby jednak teleportował swój dom do Tarnowa, to roczna suma podatku wyniosłaby już tylko 227 złotych. To blisko 500 złotych różnicy! A jak to wygląda u Was? Mieszkacie w tym tańszym, czy raczej droższym mieście? Odczuwacie w ogóle podatek od nieruchomości w swoich portfelach? Zdawaliście sobie sprawę z tego, jak właściwie się go wylicza? Zachęcam do zostawienia komentarza!
Marcin Kaźmierczak2020-09-14 06:00redaktor 06:00fot. Bilanol / / Drugi kwartał 2020 r. przyniósł w większości dużych polskich miast długo wyczekiwany spadek cen transakcyjnych mieszkań – wynika z danych udostępnionych przez Cenatorium. Jeśli nawet poszczególne metraże nie taniały, można było dostrzec wyhamowanie trwających od miesięcy wzrostów. Wpływu pandemii koronawirusa na ceny nie potwierdzono jedynie w Lublinie i Olsztynie. Jak co kwartał, razem z firmą Cenatorium i „Pulsem Biznesu”, redakcja prezentuje ceny transakcyjne nieruchomości (czyli te, za które mieszkania faktycznie są sprzedawane) w wybranych dużych miastach Polski. Analizujemy rynki lokalne w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Olsztynie i Lublinie. Ceny transakcyjne zarówno mieszkań, jak i gruntów budowlanych, można sprawdzać na bieżąco w naszej sekcji specjalnej „Ceny mieszkań”. Ceny mieszkań w Warszawie Drugi kwartał 2020 r. przyniósł wyraźne wyhamowanie cen transakcyjnych mieszkań w Warszawie. W relacji do I kw. 2020 r. średnia cena wahała się od -1,4 proc. w przypadku największych mieszkań o powierzchni przekraczającej 100 mkw., po nieznaczny, nieprzekraczający 1 proc., wzrost w przypadku mieszkań o powierzchni od 40 do 50 mkw., za które trzeba było płacić średnio 9265 zł/mkw. Kredyty hipoteczne drożeją? Porównaj raty w różnych bankach. Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Warszawie [zł/mkw.] Metraż [w mkw.] II kw. 2019 I kw. 2020 II kw. 2020 Zmiana k/k [w proc.] Zmiana r/r [w proc.] do 35 9 383 10 295 10 220 -0,7 +8,9 35-40 8 932 9 778 9 790 +0,1 +9,6 40-50 8 697 9 188 9 265 +0,8 +6,5 50-60 8 650 9 199 9 215 +0,2 +6,5 60-70 8 246 9 093 9 055 -0,4 +9,8 70-80 8 661 9 322 9 254 -0,7 +6,8 80-100 8 989 9 812 9 783 -0,3 +8,8 powyżej 100 10 073 11 559 11 399 -1,4 +13,2 Źródło: Raport o cenach mieszkań „Pulsu Biznesu” i Cenatorium Tymczasem jeszcze I kw. 2020 r. przyniósł wzrost średnich cen w relacji kwartalnej o 3-6 proc. Obniżka zanotowana w przypadku większości analizowanych metraży nie przyniosła jednak spadku cen transakcyjnych poniżej 9000 zł/mkw. Najmniej płacono za mieszkania o powierzchni od 60 do 70 mkw. – średnio 9055 zł/mkw. Najwięcej z kolei za największe apartamenty (powyżej 100 mkw.) – średnio 11 399 zł/mkw. oraz za najmniejsze kawalerki o powierzchni nieprzekraczającej 35 mkw. – średnio 10 220 zł/mkw. W porównaniu z II kw. 2020 r. mieszkania w stolicy podrożały średnio od 6,5 proc. (od 50 do 60 mkw.) po 13,2 proc. (powyżej 100 mkw.). W przypadku tych drugich podwyżka wyniosła nominalnie średnio 1326 zł/mkw. Ceny mieszkań w Poznaniu Na stabilne ceny w II w. 2020 r. mogli liczyć także kupujący mieszkania w Poznaniu, jednak do przecen nie doszło. Względem pierwszych trzech miesięcy 2020 r. zmalała jedynie średnia kwota, jaką płacono za mieszkania o powierzchni od 60 do 70 mkw. W aktach notarialnych wpisywano średnio 6548 zł/mkw. (-0,2 proc. k/k) i była to jednocześnie najniższa średnia cena ofertowa spośród analizowanych metraży. Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Poznaniu [zł/mkw.] Metraż [w mkw.] II kw. 2019 I kw. 2020 II kw. 2020 Zmiana k/k [w proc.] Zmiana r/r [w proc.] do 35 6 798 7 655 7 777 +1,6 +14,4 35-40 6 430 7 231 7 292 +0,8 +13,4 40-50 6 490 6 799 6 818 +0,3 +5,1 50-60 6 452 6 698 6 728 +0,4 +4,3 60-70 6 098 6 559 6 548 -0,2 +7,4 70-80 6 191 6 590 6 612 +0,3 +6,8 80-100 5 906 6 857 6 899 +0,6 +16,8 powyżej 100 5 414 6 490 6 580 +1,4 +21,5 Źródło: Raport o cenach mieszkań „Pulsu Biznesu” i Cenatorium Wzrost powyżej 1 proc. w porównaniu z I kw. 2020 r. dotknął jedynie najmniejsze mieszkania (do 35 mkw.), za które płacono średnio 7777 zł/mkw. (+1,6 proc. k/k) oraz apartamenty o powierzchni powyżej 100 mkw. (średnio 6580 zł/mkw. i +1,4 proc. k/k). To jednak w przypadku największych lokali wyraźnie widać wyhamowanie wzrostu cen mającego miejsce w poprzednich miesiącach. Podwyżka zanotowana w I kw. 2020 r. wyniosła bowiem 5,3 proc. Jeśli przyjrzymy się cenom transakcyjnym w ujęciu rocznym, zauważymy znaczące różnice w przypadku poszczególnych metraży. O ile mieszkania o powierzchni od 50 do 60 mkw. w porównaniu z II kw. 2019 r. podrożały średnio o 4,3 proc., o tyle za największe metraże (powyżej 100 mkw.) w II kw. 2020 r. płacono średnio o 21,5 proc. więcej niż przed rokiem. Roczny wzrost powyżej 10 proc. wystąpił także w przypadku mieszkań o powierzchni do 35 mkw. (+14,4 proc. r/r), od 35 do 40 mkw. (+13,4 proc. r/r) oraz od 80 do 100 mkw. (+16,8 proc. r/r). Ceny mieszkań w Łodzi Najmocniejsze spadki średnich cen transakcyjnych dotknęły w II kw. 2020 r. rynek mieszkaniowy w Łodzi, dzięki czemu średnia cena żadnego z analizowanych metraży nie przekroczyła 6 tys. zł. Poniżej tego poziomu spadła średnia kwota, jaką wpisywano w aktach notarialnych dotyczących sprzedaży najmniejszych kawalerek o powierzchni do 35 mkw. W II kw. 2020 r. płacono za nie średnio 5980 zł/mkw. – o 2 proc. mniej niż w I kw. 2020 r. Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Łodzi [zł/mkw.] Metraż [w mkw.] II kw. 2019 I kw. 2020 II kw. 2020 Zmiana k/k [w proc.] Zmiana r/r [w proc.] do 35 4 815 6 101 5 980 -2,0 +24,2 35-40 4 517 5 822 5 678 -2,5 +25,7 40-50 4 619 5 436 5 454 +0,3 +18,1 50-60 4 549 5 199 5 176 -0,4 +13,8 60-70 4 599 5 349 5 301 -0,9 +15,3 70-80 4 703 4 888 4 902 +0,3 +4,2 80-100 4 268 4 991 4 873 -2,4 +14,2 powyżej 100 4 186 4 699 4 725 +0,5 +12,9 Źródło: Raport o cenach mieszkań „Pulsu Biznesu” i Cenatorium Jeszcze mocniejszy spadek w relacji kwartalnej odnotowano w przypadku nieco większych mieszkań (od 35 do 40 mkw.), za które płacono średnio 5678 zł/mkw. (-2,5 proc. k/k) oraz znacznie większych lokali o powierzchni od 80 do 100 mkw. (średnio 4873 zł/mkw. i -2,4 proc. k/k). Najmocniej w górę, choć jedynie o 0,5 proc. względem I kw. 2020 r., poszła średnia cena, za jaką sprzedawano apartamenty o powierzchni przekraczającej 100 mkw. W aktach notarialnych wpisywano średnio 4725 zł/mkw. Podwyżki notowane w drugiej połowie 2019 r. i w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2020 r. sprawiły, że, pomimo spadku w II kw. 2020 r., średnia cena najmniejszych lokali wzrosła w ciągu roku o ok. 25 proc. Nominalnie za kawalerki do 35 mkw. i nieco większe mieszkania (35-40 mkw.) płacono średnio o 1165 zł/mkw. i 1161 zł/mkw. więcej niż przed rokiem. Na drugim biegunie znalazły się mieszkania o powierzchni od 70 do 80 mkw., za które w II kw. 2020 r. płacono średnio o 4,2 proc. więcej względem II kw. 2019 r. Ceny mieszkań we Wrocławiu Najmniejsze mieszkania w II kw. 2020 r. potaniały także we Wrocławiu. Średnia cena, jaką wpisywano w aktach notarialnych dotyczących sprzedaży kawalerek o powierzchni do 35 mkw., spadła ponownie poniżej 9000 zł/mkw. (8858 zł/mkw. i -1,8 proc. k/k). Z kolei za nieco większe lokale (35-40 mkw.) ponownie płacono średnio poniżej 8000 zł/mkw. (7917 zł/mkw. i -2,3 proc. k/k). Średnie ceny transakcyjne mieszkań we Wrocławiu [zł/mkw.] Metraż [w mkw.] II kw. 2019 I kw. 2020 II kw. 2020 Zmiana k/k [w proc.] Zmiana r/r [w proc.] do 35 7 059 9024 8858 -1,8 +25,5 35-40 6 569 8102 7917 -2,3 +20,5 40-50 6 570 7345 7416 +1,0 +12,9 50-60 6 097 7287 7292 +0,1 +19,6 60-70 5 754 6787 6813 +0,4 +18,4 70-80 5 766 7080 6952 -1,8 +20,6 80-100 5 640 6878 6981 +1,5 +23,8 powyżej 100 6 182 6467 6588 +1,9 +6,6 Źródło: Raport o cenach mieszkań „Pulsu Biznesu” i Cenatorium W dalszym ciągu, choć wolniej, rośnie średnia cena transakcyjna dużych mieszkań. Za lokale o powierzchni od 80 do 100 mkw. płacono średnio 6981 zł/mkw. (+1,5 proc. k/k), a za apartamenty o powierzchni powyżej 100 mkw. średnio 6588 zł/mkw. (+1,9 proc. k/k). To jednak właśnie średnia cena największych mieszkań była najbardziej stabilna w relacji do II kw. 2019 r. Wzrost w ich przypadku wyniósł średnio 6,6 proc. Pozostałe analizowane metraże podrożały o kilkanaście lub kilkadziesiąt procent – najmocniej kawalerki (poniżej 35 mkw.), za które płacono średnio o 25,5 proc. (nominalnie 1799 zł/mkw.) więcej niż przed rokiem. Ceny mieszkań w Gdańsku Podobną tendencję można było zaobserwować w II kw. 2020 r. na gdańskim rynku mieszkaniowym. Najmocniej potaniały najdroższe lokale – kawalerki o powierzchni poniżej 35 mkw., za które płacono średnio 10 108 zł/mkw. – o 0,9 proc. mniej niż w I kw. 2020 r. Z kolei o 1,5 proc. więcej względem poprzedniego kwartału płacono za mieszkania większe niż 100-metrowe. Kosztowały one średnio 7208 zł/mkw. (+1,5 proc. k/k). Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Gdańsku [zł/mkw.] Metraż [w mkw.] II kw. 2019 I kw. 2020 II kw. 2020 Zmiana k/k [w proc.] Zmiana r/r [w proc.] do 35 8 092 10 199 10 108 -0,9 +24,9 35-40 6 999 8 901 8 992 +1,0 +28,5 40-50 7 510 8 192 8 202 +0,1 +9,2 50-60 6 940 7 934 7 993 +0,7 +15,2 60-70 6 626 7 899 7 911 +0,2 +19,4 70-80 6 775 7 736 7 694 -0,5 +13,6 80-100 7 557 8 099 8 192 +1,2 +8,4 powyżej 100 6 480 7 104 7 208 +1,5 +11,2 Źródło: Raport o cenach mieszkań „Pulsu Biznesu” i Cenatorium Wyhamowanie wzrostu zobaczymy jednak, gdy wrócimy do I kw. 2020 r. Wówczas największe metraże w porównaniu z IV kw. 2019 r. podrożały aż o 6,7 proc. Podobnie jak we Wrocławiu, najmniejsze mieszkania oferowane w Gdańsku podrożały w ciągu roku o ok. 25 proc. Nominalnie, z uwagi na wyższą cenę wyjściową, wzrost przekroczył jednak 2000 zł/mkw. Jeszcze mocniej w relacji do II kw. 2019 r. wzrosła średnia cena transakcyjna mieszkań o powierzchni od 35 do 40 mkw. (+28,5 proc. i +1993 zł/mkw. r/r). Stabilnie na tym tle prezentowała się średnia kwota płacona za lokale o powierzchni od 80 do 100 mkw., która względem II kw. 2019 r. wzrosła o 8,4 proc. Ceny mieszkań w Krakowie O obniżce średnich kwot, jakie płacono za mieszkania, nie było mowy w Krakowie. Ponadto jeśli w stolicy woj. małopolskiego nastąpiło wyhamowanie wzrostu, to było ono nieznaczne. Najstabilniej względem I kw. 2020 r. kształtowała się średnia cena mieszkań o powierzchni od 40 do 50 mkw. (średnio 7782 zł/mkw.), która w ciągu kwartału wzrosła o 2,2 proc. oraz nieco większych lokali o powierzchni od 50 do 50 mkw. (średnio 7710 zł/mkw.), za które płacono o 2,3 proc. więcej. Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Krakowie [zł/mkw.] Metraż [w mkw.] II kw. 2019 I kw. 2020 II kw. 2020 Zmiana k/k [w proc.] Zmiana r/r [w proc.] do 35 7 588 9 361 9 693 +3,5 +27,7 35-40 7 124 8 116 8 419 +3,7 +18,2 40-50 7 056 7 919 8 092 +2,2 +14,7 50-60 6 804 7 604 7 782 +2,3 +14,4 60-70 6 567 7 416 7 710 +4,0 +17,4 70-80 6 787 7 199 7 539 +4,7 +11,1 80-100 6 989 7 705 7 892 +2,4 +12,9 powyżej 100 6 543 7 719 7 999 +3,6 +22,3 Źródło: Raport o cenach mieszkań „Pulsu Biznesu” i Cenatorium Najmniejsze mieszkania (do 35 mkw. i od 35 do 40 mkw.) podrożały odpowiednio o 3,5 proc. i 3,7 proc., z kolei lokale 70-metrowe kosztowały średnio o 4,7 proc. więcej niż w I kw. 2020 r. Wzrost stawek notowany w II kw. 2020 r. przełożył się także na wyraźną podwyżkę w relacji rocznej. Podobnie jak w Gdańsku i Wrocławiu, tak i w Krakowie najmocniej podrożały małe mieszkania. Za kawalerki o powierzchni do 35 mkw. płacono średnio 9693 zł/mkw. – o 27,7 proc. i 2105 zł/mkw. więcej niż w II kw. 2019 r. Podwyżkę powyżej 20 proc. odnotowano również w przypadku największych apartamentów. Kupujący mieszkania 100-metrowe i większe wydawali średnio 7999 zł/mkw. – o 22,3 proc. i 1456 zł/mkw. więcej niż przed rokiem. Ceny mieszkań w Lublinie Kontynuacja wzrostów cen miała miejsce również w Lublinie. Co więcej, wzrost stawek przyspieszył. To także w stolicy woj. lubelskiego w II kw. 2020 r. miała miejsce największa podwyżka. Dotknęła ona mieszkań o powierzchni od 40 do 50 mkw., za które płacono średnio 6125 zł/mkw. – o 6,8 proc. więcej niż w I kw. 2020 r. O ok. 5 proc. podrożały mieszkania 100-metrowe i większe, z kolei o ok. 3 proc. najmniejsze lokale (do 35 mkw. i od 35 do 40 mkw.), a także 50- i 60-metrowe. Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Lublinie [zł/mkw.] Metraż [w mkw.] II kw. 2019 I kw. 2020 II kw. 2020 Zmiana k/k [w proc.] Zmiana r/r [w proc.] do 35 5 724 6 599 6 791 +2,9 +18,7 35-40 5 417 6 307 6 492 +2,9 +19,8 40-50 5 483 5 736 6 125 +6,8 +11,7 50-60 5 433 5 678 5 861 +3,2 +7,9 60-70 5 167 5 402 5 602 +3,7 +8,4 70-80 5 566 5 599 5 699 +1,8 +2,4 80-100 5 214 5 645 5 697 +0,9 +9,3 powyżej 100 5 325 5 519 5 789 +4,9 +8,7 Źródło: Raport o cenach mieszkań „Pulsu Biznesu” i Cenatorium Jedynie w przypadku mieszkań o powierzchni od 80 do 100 mkw. średnie cena transakcyjna względem poprzedniego kwartału wzrosła o mniej niż 1 proc. W porównaniu z II kw. 2019 r. najgłębiej do kieszeni musieli sięgnąć kupujący najmniejsze lokale. Kawalerki do 35 mkw. podrożały bowiem średnio o 18,7 proc., a mieszkania o powierzchni od 35 do 40 mkw. o 19,8 proc. Wzrost powyżej 10 proc. odnotowano jeszcze w przypadku mieszkań 40-metrowych (+11,7 proc. r/r). Stabilizacja stawek notowana w drugiej połowie 2019 r. i pierwszym kwartale 2020 r. sprawiła, że mieszkania 50-metrowe i większe w ciągu roku podrożały o mniej niż 10 proc. Najstabilniej na tym polu kształtowała się średnia cena lokali 70-metrowych, za które w II kw. 2020 r. płacono średnio 5699 zł/mkw. – o 2,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Ceny mieszkań w Olsztynie Cenowa huśtawka z przewagą wzrostów miała miejsce w II kw. 2020 r. w Olsztynie. O ile bowiem za mieszkania 70-metrowe płacono średnio o 0,5 proc. mniej niż w I kw. 2020 r., o tyle lokale 40-metrowe kosztowały średnio o 6 proc. więcej niż przed trzema miesiącami. Wzrost powyżej 4 proc. dotknął również najmniejszych mieszkań (do 35 mkw. i od 35 do 40 mkw.) oraz największych (powyżej 100 mkw.). Tymczasem jeszcze w I kw. 2020 r. kwartalny wzrost żadnego z analizowanych metraży nie przekroczył 4 proc. Wciąż jednak średnie ceny nie przebiły granicy 6000 zł/mkw. Najwięcej – średnio 5876 zł/mkw. płacono za najmniejsze metraże. Względem II kw. 2019 r. najmocniej wzrosła średnia cena mieszkań o powierzchni od 35 do 40 mkw., za które płacono średnio 5687 zł/mkw. (+16,6 proc. r/r). Spokój panował za to na rynku lokali 80-metrowych – jedynych, których średnia cena nie przekroczyła jeszcze 5000 zł/mkw. W II kw. 2020 r. płacono za nie średnio 4808 zł/mkw. – o 2,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Olsztynie [zł/mkw.] Metraż [w mkw.] II kw. 2019 I kw. 2020 II kw. 2020 Zmiana k/k [w proc.] Zmiana r/r [w proc.] do 35 5 215 5 611 5 876 +4,7 +12,7 35-40 4 877 5 391 5 687 +5,5 +16,6 40-50 4 919 5 170 5 488 +6,1 +11,6 50-60 4 899 5 251 5 420 +3,2 +10,6 60-70 4 719 5 001 5 108 +2,1 +8,2 70-80 4 603 5 122 5 099 -0,5 +10,8 80-100 4 698 4 729 4 808 +1,7 +2,3 powyżej 100 4 586 4 838 5 049 +4,4 +10,1 Źródło: Raport o cenach mieszkań „Pulsu Biznesu” i Cenatorium Rynek wtórny bardziej odporny na obniżki Na dalszy ciąg stabilizacji cen transakcyjnych mieszkań wskazuje indeks Lipcowy odczyt dla całego kraju wyniósł 103,5 pkt. i był o 0,1 pkt niższy niż w czerwcu i jednocześnie o 0,73 pkt. wyższy niż w lipcu 2019 r. Dane Cenatorium wskazują także na większy spadek cen transakcyjnych na rynku pierwotnym niż na rynku wtórnym. – W 14 spośród 20 największych miast w Polsce na rynku pierwotnym średnia cena metra kwadratowego mieszkania spadła, podczas gdy na rynku wtórnym taką sytuację odnotowano tylko na czterech rynkach. Sytuacja ta wynika z faktu, iż mieszkania na rynku wtórnym w większości miast są tańsze niż na rynku pierwotnym, a także nie dość że są urządzone, to i gotowe do zamieszkania. Stąd mniej widoczna jest tendencja do nabywania najtaniej wycenionych na rynku mieszkań – mówi Anna Karaś, starszy analityk rynku nieruchomości w Cenatorium. Lokalne promocje dzięki nadpodaży Jakiego scenariusza dla rynku mieszkań powinniśmy się więc spodziewać po wakacjach? Jak zauważa Marcin Krasoń, ekspert już lipcowe dane pokazały, że „mieszkaniówka” wraca do życia. – Spodziewam się okresu niższych obrotów i mniejszej liczby transakcji z względną stabilizacją cen. Na rynku wtórnym dużo łatwiej będzie o jakąś okazję, bo niektórzy sprzedający będą przyciśnięci do muru i wzrośnie ich skłonność do negocjowania stawek – twierdzi Marcin Krasoń. Jak dodaje, przy niskich stopach procentowych i ciągłym braku mieszkań nie widać miejsca do znaczących obniżek. – Obniżki najprędzej pojawią się lokalnie, w miejscach, gdzie wystąpi nadpodaż, ale w skali całych miast raczej będą one niewielkie. Trzeba pamiętać, że nie obniżyły się koszty budowy, czyli robocizna i ceny materiałów, ani też nie potaniały działki – podkreśla Marcin Krasoń. Łatwiejsze kredyty ożywią popyt Niższy niż w czerwcu był także odczyt indeksu dla dużych miast. W lipcu wyniósł on 104,2 pkt. (-0,21 pkt. m/m). Obniżka była jeszcze bardziej widoczna w relacji rocznej. W porównaniu z lipcem 2019 r. odczyt indeksu spadł o 1,04 pkt. Jak zwraca uwagę Radosław Okulski, ekspert rynku nieruchomości, powrót popytu do poziomu sprzed wybuchu pandemii może jeszcze potrwać kilka miesięcy. To, jak szybko zacznie on rosnąć, zależy także od polityki kredytowej prowadzonej przez banki. – Stopniowe przywracanie działalności gospodarki po jej zamrożeniu w drugim kwartale wpływa na wzrost popytu na kredyty hipoteczne. Banki w całym 2020 r. udzielą mniej kredytów hipotecznych na sfinansowanie zakupu nieruchomości niż w rekordowym 2019 r. Należy jednak podkreślić, że odbicie po słabym drugim kwartale jest zauważalne i w konsekwencji może przełożyć się na lepszą sprzedaż. Czynnikami hamującymi popyt na kredyty mieszkaniowe może być jednak zwiększony do 20 proc. wkład własny oraz większa ostrożność kredytodawców, jeśli chodzi o osoby zatrudnione w sektorach narażonych na pogorszenie koniunktury – przewiduje Radosław Okulski. Zastój w stolicy Nieznacznie poniżej poziomu notowanego w czerwcu spadł także odczyt indeksu dla Warszawy. W lipcu wyniósł on 108,4 pkt. (-0,12 pkt. m/m). Był jednocześnie o 3 pkt. wyższy niż w lipcu 2019 r. Zdaniem ekspertów to właśnie stołeczny rynek mieszkaniowy ucierpiał najmocniej podczas pandemii. W II kw. 2020 r. to w Warszawie sprzedaż mieszkań wyhamowała najmocniej. Z danych opublikowanych przez redNet Property Group wynika, że w stolicy sprzedano o 55 proc. mniej mieszkań w ujęciu rocznym. Z kolei dane opublikowane przez NBP pokazują, że w tym samym czasie średnia cena transakcyjna na rynku pierwotnym spadła o blisko 4 proc. i wyniosła 9438 zł/mkw. W tym samym czasie na rynku wtórnym odnotowano stabilizację kwot płaconych za używane mieszkania. – Dane opublikowane przez NBP dotyczące cen transakcyjnych pokazują, że zgodnie z przypuszczeniami Warszawiacy wstrzymywali się z zakupami, szczególnie drogo wycenionych mieszkań, licząc na przeceny. Spadek średniej ceny transakcyjnej może świadczyć o większej skłonności deweloperów do udzielania upustów w celu sfinalizowania większej liczby transakcji – tłumaczy Anna
Dobra koniunktura w mieszkaniówce Reasumując - biorąc pod uwagę 25 wskaźników z obszaru budownictwa, cen mieszkań, kondycji gospodarstw domowych i sektora bankowego – oszacowaliśmy wartość indeksu koniunktury na rynku mieszkaniowym za czwarty kwartał 2021 roku na 0,703. Prosta interpretacja tego wyniku jest taka, że pozytywnie oceniamy koniunkturę w mieszkaniówce w czwartym kwartale 2021 roku (odczyt powyżej 0,5 pkt.). W naszej ocenie koniunktura plasuje się poniżej progów ostrożnościowych (0,85 pkt.), które mogłyby sugerować przegrzanie rynku. Najnowszy odczyt indeksu jest ponadto niższy niż w trzecim kwartale 2021 roku. Zmiana ta wynika przede wszystkim z sytuacji na rynku kredytowym, który po rekordowo dużym popycie w trakcie 2021 roku od końcówki tegoż roku podlega wyraźnemu schłodzeniu. Ma to też oparcie w pogarszających się nastrojach gospodarstw domowych, na które w dużej mierze wpływały pod koniec ubiegłego roku informacje na temat coraz wyższej inflacji. Przy tym warto podkreślić, że nie obserwujemy zjawisk wskazujących na trwałe nierównowagi na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Bieżąca sytuacja budzi jednak obawy o wystąpienie takiej nierównowagi w najbliższym czasie – w kontekście skokowo rosnącego popytu na rynku najmu. Ceny mieszkań w 2022 roku ponownie w górę Kompleksowa diagnoza bieżącej sytuacji na rynku mieszkaniowym jest dla nas podstawą do budowania prognoz na najbliższe kwartały. Bierzemy ponadto pod uwagę dostępne dziś prognozy, ale też zjawiska, których wystąpienie można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć. Na tej podstawie spodziewamy się, że pod koniec 2022 roku ceny mieszkań w najwięks
tabela cen mieszkań urząd skarbowy