erste Kriterium ist die äußere literarische Form. In Mt 2, 1 — 12 ist es die eines geschichtlichen Berichtes. Solche Berichte können recht verschieden gestaltet sein, je nach ihrem Zweck; es gibt ausführ liehe Berichte und verkürzte (ζ. B. ohne chronologische Angaben), Berichte in Prosa oder in poetischer Form. Mt 2, 1 — 12 ist jedenfalls
Some such Old Testament texts are Is 11:1 where the Davidic king of the future is called “a bud” (nēser) that shall blossom from the roots of Jesse, and Jgs 13:5, 7 where Samson, the future deliverer of Israel from the Philistines, is called one who shall be consecrated (a nāzîr) to God. a. Nm 24:17. b. [2:5–6] Mi 5:1; 2 Sm 5:2.
(mt 2,1-12) Łabuda P., Zawsze trzeba się modlić Łk 18,1-8 Nr 2/2012 - Ośrodek Wsparcia Rodzinnej Opieki Zastępczej PORT. KOMENTARZ EGZEGETYCZNY DO MT 15
The Magi Visit the Messiah. 2 After Jesus was born in Bethlehem in Judea, during the time of King Herod, Magi[ a] from the east came to Jerusalem 2 and asked, “Where is the one who has been born king of the Jews? We saw his star when it rose and have come to worship him.”. Read full chapter.
Mateusza, można zatytułować "Poszukiwania Jezusa". Za przykładem Mędrców…. (Mt 2,1-12)z naszymi małymi światłami, szukajmy Światła. Poniższa lectio divina jest propozycją medytacji mateuszowego opisu pokłonu Mędrców (Mt 2,1-12). Cel medytacji: Ukazać, iż każdy uczeń Chrystusa jest wezwany do poszukiwania Pana.
ks. kanonik Damian Hołoś ----- Słowa Ewangelii według Świętego MateuszaZ narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.Po zaślu
. Uroczystość Objawienia Pańskiego (rok A)Mt 2, 1-12Słowa Ewangelii według świętego MateuszaGdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. A otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego słowo PańskieMedytacja na Uroczystość Objawienia PańskiegoW podanym na dzisiejszą uroczystość fragmencie Ewangelii św. Mateusza, porusza mnie sformułowanie „oddali mu pokłon”. Jest to dla mnie fragment mówiący o adoracji Boga, a więc uznaniu, że jest ktoś większy od nas, komu należy się poddać wypełniając Jego wolę. To Bóg pierwszy uniżył się względem nas przyjmując nasze człowieczeństwo. Dziś tak trudno jest nam poddać się czyjemuś działaniu. Dążymy do niezależności od ludzi, samowystarczalności, granice naszego świata to często granice naszych możliwości. Tracimy wrażliwość na rzeczy małe, zachwycając się sztuczną wielkością pieniądza, lajków, wpływów. Doświadczenie bycia zależnym odnajdujemy w postawie szukania Boga. Niekiedy by móc zauważyć Boże działanie w naszym życiu, trzeba wyjść ze sfery komfortu tak jak uczynili to mędrcy. Jak pisze papież Franciszek w liście apostolskim o znaczeniu żłóbka: „Mędrcy nauczają, że można wychodzić z bardzo daleka, aby dotrzeć do Chrystusa. Są ludźmi bogatymi, mądrymi cudzoziemcami, spragnionymi nieskończoności, wyruszającymi w długą i niebezpieczną podróż, która wiedzie ich do Betlejem”. Znajdują oni w żłobie małe dziecię, które uznają Panem i Królem świata. Przyjmują Boga takiego jakim się im objawia, możliwe, że porzucając wcześniejsze wyobrażenia. Widok Jezusa napawa ich radością, dzięki czemu nie wzbraniają się by upaść na kolana w ubogiej stajni. Od Świąt Bożego Narodzenia minęły prawie dwa tygodnie. Czy wyszedłeś w podróż porzucając utarte schematy? Czy może tkwisz w grzesznych nawykach, które nie pozwalają Bogu działać?Uroczystość Objawienia Pańskiego niech będzie dziś dla nas zachętą by dzielić się doświadczeniem wiary. Kiedy doświadczamy miłości, chcemy się nią dzielić i pomnażać. Warto pamiętać, że prawdziwa miłość nie zakłada braku cierpienia. Tak jak bycie współcześnie chrześcijaninem niesie za sobą prześladowanie. To jednak bądźmy świadkami tej Nieskończonej Miłości, która chciała się objawić w ludzkim ciele. Niech przez nas Chrystus objawia się innym ludziom, którzy go jeszcze nie znają lub o nim przygotował i przeczytał al. Mateusz Wasiński, pallotyn
Nie tylko gwiazda prowadziła Mędrców ze Wschodu do Betlejem. Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: "Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon". Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: "W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: «A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela»". Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: "Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon". Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny. Komentarz do Ewangelii: Nie tylko gwiazda prowadziła Mędrców ze Wschodu do Betlejem. Poprowadził ich również Herod. Przerażony był wieścią o narodzinach Jezusa, ale dzięki niemu (nie tylko dzięki gwieździe) Mędrcy trafili na miejsce - też okazał się swoistą "gwiazdą". Herodowi wydawało się, że ma moc zgładzić Dziecię, a tymczasem stał się narzędziem w ręku Bogu. Jest to kolejne potwierdzenie, że Bogu nic się nie wymknęło spod kontroli, pomimo tego, że wielu ludzi źle używa swej wolności. Bóg potrafi się posłużyć nawet największą ludzką podłością, by osiągnąć coś dobrego. Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Uzdrowienie paralityka w Kafarnaum, pokazuje nam jak ważna jest wspólnota. Jak często my jesteśmy takimi „paralitykami” w wierze, że inni muszą nas przyprowadzić do Jezusa, bo sami o własnych siłach nie damy uzdrowienia w 3 ewangeliachInterpretacja cuduIle Ty dzisiaj poświęcasz, aby przyprowadzać ludzi do Jezusa?Co jest dzisiaj Twoim dachem ?Miłość twórczą siłąOpis uzdrowienia w 3 ewangeliachEwangelia Św. Marka1 Gdy po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. 2 Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. 3 Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. 4 Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. 5 Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy. 6 A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: 7 Czemu On tak mówi? On może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga? 8 Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? 9 Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? 10 Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: 11 Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!. 12 On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś 2,1-12Ewangelia Św. Mateusza1 On wsiadł do łodzi, przeprawił się z powrotem i przyszedł do swego miasta 2 I oto przynieśli Mu paralityka, leżącego na łożu. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy. 3 Na to pomyśleli sobie niektórzy z uczonych w Piśmie: On bluźni. 4 A Jezus, znając ich myśli, rzekł: «Dlaczego złe myśli nurtują w waszych sercach? 5 Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczają ci się twoje grzechy”, czy też powiedzieć: „Wstań i chodź!” 6 Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! 7 On wstał i poszedł do domu. 8 A tłumy ogarnął lęk na ten widok, i wielbiły Boga, który takiej mocy udzielił 9,1-8Ewangelia Św. Łukasza18 Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. 19 Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. 20 On widząc ich wiarę rzekł: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy. 21 Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić. Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga? 22 Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: Co za myśli nurtują w sercach waszych? 23 Cóż jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczają ci się twoje grzechy”, czy powiedzieć: „Wstań i chodź”? 24 Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do sparaliżowanego: Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu! 25 I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. 26 Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: Przedziwne rzeczy widzieliśmy 18-26Interpretacja cuduCud który dokonał się w Kafarnaum, jest dla nas konkretnym znakiem, jakie znaczenie ma wspólnota. Wspólnota osób, którymi się zadać sobie pytanie: czy mogę polegać na osobach, które mnie otaczają?Niewątpliwie ten paralityk miał zaufane grono znajomych i mimo jego choroby, ułomności ten człowiek jest dla nich ważny. Gdyby tak nie było, to nie poświęcali by swojego czasu, swoich sił, aby pomóc przyjacielowi. Pomoc ta zostaje nagrodzona podwójnie, człowiek ten zostaje uzdrowiony na ciele jak i na Ty dzisiaj poświęcasz aby przyprowadzać ludzi do Jezusa?Zobacz, że Ci ludzie przyprowadzają paralityka na spotkanie z Jezusem, oni robią wszystko co jest w ich mocy, aby on spotkał Jezusa. Jak często my po pierwszej nieudanej próbie wiem, w jakiej kondycji psychicznej był ten paralityk, może przez tą chorobę odechciewało mu się żyć. A Ci znajomi nakłaniali go: „Słuchaj w mieście jest Jezus zaprowadzimy Cię, napewno Ci pomoże„, możliwe że on odpowiadał: „a nie co wy mi już nic nie pomoże„Czy to nie brzmi znajomo? Ile razy starałeś się komuś pomóc a on odmawiał? Dzisiaj potrzeba takich ludzi, którzy będą robić wszystko, aby przyprowadzać innych do Jezusa, nawet jak trzeba będzie „rozebrać dach„, zrobić coś jest dzisiaj Twoim dachem?Paraliż, jest chorobą, która przykuwa do łóżka, człowiek sparaliżowany jest skazany na całodniowe wpatrywanie się w sufit. To powoduje poczucie, że on nienawidzi tego może się na niego patrzeć, ten sufit kojarzy mu się z cierpieniem, chorobą. Każdy z nas ma taki przysłowiowy „sufit”. Co dzisiaj jest Twoim sufitem? Co jest tą przestrzenią, której w sobie nienawidzisz?Dzisiaj Jezus chce przychodzić do Ciebie z uzdrowieniem, właśnie przez ten przysłowiowy „dach”. Dzisiaj chcę Ciebie leczyć, uzdrawiać, odpuszczać grzechy. Oddaj mu swój „dach”, to co Cię przytłacza. Bo on chcę Tobie powiedzieć wstań i idź!Miłość twórczą siłąPrzyjaciele paralityka, wiedzą, że to ich szansa, muszą za wszelką cenę dostać się do Jezusa, aby uzdrowił sparaliżowanego znajomego. Jako, że kieruje nimi miłość, wpadają na nietypowy pomysł, aby dostać się do Jezus przez jest twórcza, kiedy chłopak zakochuje się w dziewczynie, to wymyśla różne rzeczy, aby ją zaskoczyć, aby czuła się wyjątkowo. Tak samo tutaj, ludzie Ci starają się za wszelką cenę dostać do także
“Powstań, zajaśnij, gdyż zjawiła się twoja światłość, a chwała Pańska rozbłysła nad tobą.” Iz. 60:1 Betlejem było wioską z której wywodził się wielki izraelski król Dawid, autor psalmów. W czasie urodzenia Jezusa miało prawdopodobnie nie więcej niż 1000 mieszkańców. Mędrcy ze wschodu o których dzisiaj czytamy, byli prawdopodobnie astronomami. Greckie słowo “magoi” znaczy tyle co mądry człowiek. Niewiele o nich wiemy. Powszechnie zakłada się, że było ich trzech, jednak bardzo możliwe, że przybyli dużo liczniej. Często mówi się o trzech królach. Wynika to stąd, że mędrcy często mieli wysoki status społeczny, wywodzili się z kapłańskich i książęcych rodów. Wysoce prawdopodobne jest, że mędrcy ci byli co najmniej książętami. Wynika to także z licznych starotestamentowych zapisów, które mówią o tym, że królowie będą składać hołd Mesjaszowi. “Z świątyni twojej nad Jeruzalemem! Tobie niech przyniosą królowie dary.” Ps. 68:30 “Królowie Tarszysz i wysp niech przynoszą dary. Królowie Saby i Seby niech złożą daninę! Niech mu oddają pokłon wszyscy królowie, niech mu służą wszystkie narody! Bo ocali biedaka, który woła o ratunek, i ubogiego, który nie ma pomocy. Zlituje się nad nędzarzem i biednym i wybawi dusze biednych.” Ps. 72:10-13 Piękny proroczy opis królewskiej wizyty u Jezusa znajdujemy w Iz. 60:1-6. “Powstań, zajaśnij, gdyż zjawiła się twoja światłość, a chwała Pańska rozbłysła nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i mrok narody, lecz nad tobą zabłyśnie Pan, a jego chwała ukaże się nad tobą. I pójdą narody do twojej światłości, a królowie do blasku, który jaśnieje nad tobą. Podnieś oczy i spojrzyj wokoło: Wszyscy gromadnie przychodzą do ciebie, twoi synowie przychodzą z daleka, a twoje córki niesione są na rękach. Wtedy, widząc to, rozpromienisz się radością i twoje serce bić będzie z radości, gdyż bogactwo morza przypłynie ku tobie, mienie narodów tobie przypadnie. Gromady wielbłądów zaroją się, młode wielbłądy Midianitów i Efy, wszyscy przyjdą z Saby; przywiozą złoto i kadzidło, śpiewając pieśni pochwalne na cześć Pana.” Iz. 60:1-6 Widzimy, że są trzy grupy ludzi: Którzy tak jak Herod odrzucają Jezusa, widzą w nim zagrożenie własnego majestatu. Którzy tak jak faryzeusze i uczeni w piśmie wiedzą o Zbawicielu. Znają doskonale jego miejsce urodzenia, ale zwlekają z wyruszeniem by mu złożyć pokłon. Są obojętni wobec faktu, że na świat przyszedł Mesjasz. Mają wiedzę i informację, jednak nie robią nic. Którzy tak jak mędrcy ze Wschodu, widząc światło w oddali, wyruszają na jego poszukiwanie. Po drodze pytają się o drogę, a kiedy odnajdują Zbawiciela, nie w pałacu, lecz w żłobie, nie otoczonego królewską świtą, lecz zwierzętami w stajni, bez żadnej zwłoki oddają mu należny hołd. Powinniśmy czegoś się nauczyć od tych mądrych ludzi. Nie byli oni usatysfakcjonowani samym widokiem światła, które widzieli. Wyruszyli w drogę, zdecydowali się podążać za gwiazdą. Byli wytrwali w swoim poszukiwaniu. Nie zniechęcili się do swoich poszukiwań kiedy spotkali sceptycznych religijnych liderów w Jerozolimie. Cieszyli się z gwiazdy. A kiedy w końcu doszli do celu swojej podróży, weszli do stajenki i oddali dzieciątku Jezus pokłon. Czuli potrzebę, by oddać mu hołd natychmiast, bez żadnej zwłoki. “Proście, a będzie wam dane, szukajcie a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą.” Mt. 7:7-8 Ci którzy szukają Jezusa, zobaczą go. Ci którzy go prawdziwie zobaczą, oddadzą mu cześć i chwałę, oddadzą mu swoje serce, będą zbawieni.
Mt 2, 1 – 12 Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon. Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny. Obraz do modlitwy: Wyobraźmy sobie magów kłaniających się Jezusowi w szopce betlejemskiej. Prośba o owoc modlitwy: Prośmy o wiare i pokorę oraz otwartość na znaki Boga. 1. ZNAKI BOGA Trzej mędrcy, magowie Wschodu są otwarci na znaki Boga. Gdy zobaczyli nowy znak, nieznaną gwiazdę, natychmiast wyruszyli w drogę. W Starożytnym Wschodzie gwiazda była między innymi symbolem przychodzącego bóstwa. Jedna z legend chrześcijańskich mówi, że w dniu narodzin Jezusa gwiazdę betlejemską zapalił na niebie sam Bóg. Jednak gwiazda nie zawsze towarzyszyła mędrcom. Musieli walczyć z ciemnościami, wątpliwościami i wszystkimi nieprzewidzianymi trudnościami, związanymi z ryzykiem drogi. Znaki, jakie Bóg stawia na naszej drodze nie zawsze są czytelne, przejrzyste. Pokusą życia duchowego jest pragnienie drogi pewnej, prostej, doskonałej, swego rodzaju duchowej autostrady. Tymczasem w drodze z Bogiem musimy liczyć się z paradoksami; nie wszystko jest jasne, logiczne, oczywiste, są tajemnice i pytania, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Są ciemności i wątpliwości w wierze; jest czas, gdy gwiazda gaśnie, albo świeci w sposób ledwie widoczny. Czy rozpoznaję znaki – gwiazdy, które Bóg zapala na mojej drodze? 2. NIEPOKÓJ PUSTY I TWÓRCZY Mędrcy oczekiwali pomocy dworu króla Heroda oraz uczonych w Piśmie, kapłanów. Oni przecież stanowili elitę naukową i religijną, badali Pisma, mieszkali w Jerozolimie – centrum życia religijnego i politycznego. I otrzymali pomoc. Ale była to wiedza teoretyczna, zimna, podszyta lękiem. Niepokój Heroda i Jerozolimy kontrastuje z twórczym niepokojem mędrców. Niepokój Heroda rodzi się z lęku o siebie i władzę, natomiast niepokój mędrców z pierwotnej tęsknoty, którą Bóg wpisał w ludzkie serca. Pierwotna tęsknota każe ciągle pragnąć i poszukiwać właściwego źródła, światła i sensu naszego życia – Boga. Czy moje życie duchowe naznaczone jest twórczym niepokojem? Czy jest w nim więcej martwego lęku o siebie i przyszłość? 3. DARY DLA BOGA Trzej Mędrcy złożyli Jezusowi dary. Są to podarunki, które na Wschodzie składano królowi: złoto – symbol władzy królewskiej; kadzidło – symbol bóstwa; mirra – symbol cierpienia. Dary te były wyznaniem Jezusa jako Boga, Króla i Człowieka. Stając dziś przed Jezusem nie musimy czuć się zażenowani; możemy Mu ofiarować odpowiednie dary. Złoto symbolizuje miłość, kadzidło wyraża pragnienia, tęsknotę za Bogiem, natomiast mirra to ból, trud, i cierpienie związane z życiem. Pan Bóg nie oczekuje od nas wielkich darów. Wystarczy, że od-damy Mu naszą miłość, pragnienia, tęsknoty oraz słabości i rany, czyli to, co jest nasze. Św. Ambroży napisał: Bóg nie zwraca zbytnio uwagi na to, co Mu dajemy, ale raczej na to, co zachowujemy dla siebie. Czego nie mogę jeszcze oddać Bogu? Jaki dar zachowuję wyłącznie dla siebie? Modlitwa końcowa: Nasze dary mają znak duchowy. Złotem jest nasza wiara. Mirrą – nadzieja. Kadzidłem – Miłość. Złóżmy dziś te trzy dary Jezusowi. I przyjmijmy największy dar Boga dla nas – Bożego Syna. Niech On towarzyszy nam w codziennym trudzie życia i prowadzi nieustannie do siebie. Stanisław Biel SJ
mt 2 1 12 komentarz